Publiczne Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące

Salezjańskie Liceum Publiczne

Kajaki 2017

Szum rzeki, plusk ryb w wodzie, melodyjne szanty, mocne pociągnięcia wiosłami, ognisko wśród ciemnej nocy, prawdziwa przygoda  – tak można by opisać wyprawę na kajaki, chociaż są to stwierdzenia nie oddające w pełni atmosfery tego obozu. Odważni wychowankowie naszej szkoły wyruszyli 5 lipca o godzinie 10:00 pociągiem w kierunku Kaszub, by rozpocząć pierwszy turnus obozu kajakowego. Po dotarciu na miejsce połączyli swoje siły z uczniami Salezjańskiego Gimnazjum z Przemyśla. Pierwsze dwa dni poświęcone były integracji i przygotowaniom do wypłynięcia, chociaż już wtedy miejscem noclegu były namioty.

I wreszcie nadszedł oczekiwany dzień, kiedy salezjańska załoga po raz pierwszy wypłynęła na jezioro, by odbyć obowiązkowe szkolenie. Nie obyło się bez wpadek… do wody! Na szczęście wszyscy mogli czuć się bezpiecznie, gdyż nad wszystkim czuwał p. Marek Wilczek – nasz nauczyciel, ratownik WOPR i organizator obozu – oraz pozostali wychowawcy.

Codziennie młodzi kajakarze pokonywali dystans 10-30 km w damsko-męskich duetach, płynąc na Wdzie. Był czas, aby porozmawiać, pożartować i pośpiewać. W trakcie rejsu była przerwa na drugie śniadanie. Po przybyciu na pole biwakowe i zjedzeniu obiadu mieliśmy czas na integrację. Każdy dzień kończył się przy ognisku, gdzie smażyliśmy kiełbaski, piliśmy herbatę, a atmosferę ubogacali muzyczni, intonując szanty i grając na gitarze oraz ukulele. Podczas pokonywania dystansu był także czas na wizytę w rezerwacie przyrody.

Nie można pominąć jeszcze jednego, bardzo istotnego aspektu wyprawy na kajaki. Są to bowiem swojego rodzaju rekolekcje na wodzie… Czas, w którym jest się poniekąd „wyjętym” z normalnego wiru życia i postawionym przez konkretną wspólnotą; czas, kiedy można lepiej poznać siebie i pogłębić relację z Bogiem wśród szumu rzeki i dzikiej przyrody. Ukoronowaniem każdego dnia była Msza święta na łonie natury. Ma ona w sobie coś wyjątkowego gdyż ołtarzem jest kajak bądź pień drzewa, gdzie tak widoczna jest Boża obecność. Co ciekawe, był to pierwszy obóz, w którym uczestniczyło trzech salezjanów, w tym nasz katecheta ks. Franciszek Janyga.

Autokarem z powrotem wróciliśmy 12 lipca może trochę zmęczeni, ale za to zahartowani i pełni wspomnień z tej wspaniałej przygody. Mamy nadzieję powtórzyć to w przyszłym roku…

>